Jak wiadomo coraz większa liczba krajów członkowskich przyjmuje europejską walutę Euro. Coraz więcej także mówi się o tej walucie w naszym kraju. Czy i kiedy zostanie ona wprowadzona? Na pierwsze pytanie odpowiedź brzmi: tak. Albowiem w momencie kiedy zdecydowaliśmy się na przystąpienie do Wspólnoty zdecydowaliśmy się jednocześnie na przyjęcie europejskiej waluty. Pozostaje więc pytanie kiedy to nastąpi. Według pierwotnych planów Ministerstwa Finansów naszego kraju, Polska miała być gotowa do wejścia do strefy euro w 2009 roku. Jak jednak widać, nic z tego nie wyszło. W związku z tym owe wydarzenie przełożono do (co najmniej) 2014 roku. Dlaczego? Przyjmując za obowiązujący zaktualizowany program przyjęcia waluty Polska nie spełniła wyznaczonych kryteriów. Zgodnie z decyzją Eurostatu o klasyfikowaniu środków przekazywanych do OFE poza sektorem instytucji rządowych i samorządowych deficyt w 2008 roku przekroczył 3%. By przyjąć euro musimy owy deficyt stanowczo obniżyć. Jednak warto zauważyć, iż na mocy rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 4 września 2007 roku w sprawie ogólnych zezwoleń dewizowych również w Polsce można używać euro do rozliczeń, w których jedną stroną jest konsument i odbiorca usług. Mówiąc prościej, w sklepie, czy u mechanika samochodowego śmiało możemy zapłacić euro. Po wygranych wyborach parlamentarnych w 2007, Platforma Obywatelska zapowiadała, że Polska będzie starać się jak najszybciej spełnić kryteria spójności, aby wejść do strefy euro już w roku 2012 lub 2013. Jednakże, w późniejszych wypowiedziach premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska wejdzie do strefy euro już w 2011 roku. Czy tak się stanie, nie wiadomo. Znając naszych rządzących „coś” co utrudni przyjęcie euro może się wydarzyć niespodziewanie. Zanim padła oficjalna deklaracja premier zapowiedział, że nie odbędzie się referendum w sprawie wejścia Polski do strefy euro, gdyż jego rolę spełniło referendum przeprowadzone w sprawie wejścia Polski do UE. Co ciekawe Polska w trakcie procesu przygotowawczego do integracji określiła, iż termin przyjęcia wspólnej waluty nie został jeszcze skonkretyzowany. Teoretycznie więc Polska ma wolną rękę w tej sprawie, choć jak wiemy Wspólnota wywiera na nas presję. W lutym 2009 NBP opublikował raport, w którym zaproponował opóźnienie przyjęcia euro ze względu na wahania kursu złotego podczas trwającego „kryzysu finansowego”. Rząd jednak nie zmienił harmonogramu wstąpienia do strefy euro. Warto w tym momencie wspomnieć o opozycji, albowiem planom wprowadzenia euro bez zmiany Konstytucji sprzeciwia się Prawo i Sprawiedliwość.
Euro w Polsce
10 lutego 2010 w Kraje członkowskie, Szanse i oczekiwania. Tagi: Euro, kryteria, NBP, PiS, PO, Polska, premier, rząd, strefa, Tusk.
Chorwacja jako kandydat do UE
18 stycznia 2010 w Szanse i oczekiwania, Unia Europejska. Tagi: Chorwacja, kandydat, korzyść, trybunał, UE, Unia, Wspólnota.
Chorwacja to nie tylko świetne miejsce na spędzenie wspaniałych wakacji, ale również państwo, które aspiruje do członkostwa w Unii Europejskiej. Warto przyjrzeć się korzyściom, które ten kraj może wnieść do Wspólnoty. Główną zaleta przystąpienia Chorwacji do Unii jest jej rozszerzenie na Zachodnie Bałkanów, co przyczyni się do stabilizacji i rozwoju tegoż regionu. Innymi zaletami jej wstąpienia są podjęte tam reformy demokratyzacji, reformy gospodarcze, członkostwo w Organizacji Narodów Zjednoczonych, czy też Pakcie Północnoatlantyckim. Dodatkowymi atutami jest członkostwo w Radzie Europy, członkostwo w OBWE, członkostwo w WTO, członkostwo w CEFTA. Zwolennicy wstąpienia tego kraju do Unii wymieniają także argumenty takie jak: położenie na kontynencie europejskim, silny związek i utożsamianie się z szerokopojętą kulturą europejską, wspomniana wcześniej bardzo dobrze rozwinięta turystyka oraz stosunkowo dobra kondycja gospodarki. Kraj ten bowiem posiada lepsze wskaźniki statystyczne (gospodarcze) niż Bułgaria, która przystąpiła do UE już w roku 2007.
Są jednak tacy, którzy sprzeciwiają się przystąpieniu Chorwacji. Wymieniają oni następujące przeciwwskazania: duża mniejszość serbska, brak polityki tolerancji, pojednania i ochrony mniejszości etnicznych i narodowych. Wymienia się również silne nastroje nacjonalistyczne, duży opór przed wydaniem zbrodniarzy wojennych oraz przed wspólną polityką rybołówstwa na Adriatyku jak i spór graniczny ze Słowenią. Negocjacje ws przystąpienia Chorwacji do Wspólnoty miały się rozpocząć 17 marca 2005 roku, ale wówczas UE uznała, że Chorwacja ukrywa Ante Gotovinę i rozpoczęcie negocjacji zostało wstrzymane do 3 października tego samego roku. Należy również pamiętać, iż Chorwacja i Słowenia od momentu rozpadu Jugosławii w 1991 roku prowadzą spory graniczne. Pierwszy z nich dotyczy rozgraniczenia wód Zalewu Pirańskiego na północnym Adriatyku, drugi zaś dotyczy przynależność niewielkich obszarów przygranicznych w pobliżu rzeki Mura w północno-wschodniej Słowenii. W ubiegłym roku, premierzy obydwu krajów porozumieli się i doszli do wspólnego wniosku, iż sprawę sporu przekażą do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze. Niestety do tej pory ani razu nie zebrała się mieszana komisja słoweńsko-chorwacka, która miała sporządzić protokół rozbieżności. Owy protokół miał być następnie przekazany międzynarodowemu wymiarowi sprawiedliwości. Głównymi zwolennikami przystąpienia Chorwacji do Unii to Austria, Czechy, Słowacja jak również Polska.
Zalety integracji europejskiej
21 grudnia 2009 w Szanse i oczekiwania. Tagi: integracja, kraj, państwo, plus, Polska, sąsiad, szansa, Unia Europejska, zaleta.
Wielu ludzi zastanawiało się czy integracja, nasze wstąpienie do Unii przyniesie nam więcej wymiernych korzyści niżeli strat. Bano się, iż stracimy naszą narodową suwerenność. Jak wiadomo Polacy bardzo nie lubią być zależnym od kogoś, wynika to bezpośrednio z historii, zaborów, lat okupacji i obu wojen światowych. Cóż, być może mielibyśmy powody do obaw gdybyśmy byli krajem o wiele bardziej liczącym się na arenie międzynarodowej. Owszem, jesteśmy całkiem dużym państwem na mapie Europy, jednak nijak ma się to do naszego wpływu na losy kontynentu czy świata. Z czego to wynika? Po części z naszej historii, lat w których nic w naszym kraju się nie działo, a jeśli działo to źle. Później nastał czas komunizmu, czyli politycznego i gospodarczego marazmu, z którego dopiero teraz się budzimy. Niestety, jest już dosyć późno i pod względem chociażby rozwoju jesteśmy z dala od naszych sąsiadów. Wróćmy jednak do sedna sprawy – jakie korzyści wynikają z integracji europejskiej. Sprawa nie jest łatwa do omówienia, ale już wymieniliśmy pośrednio jeden z czynników i pozytywnych aspektów integracji. Chodzi tutaj o rozwój. Unia Europejska zrzesza naprawdę wiele krajów, które są od nas o wiele bardziej rozwinięte. Dzięki integracji możemy podpatrywać wiele rozwiązań, które w tych krajach już się sprawdziły. Jeśli chodzi o rozwój – warto także zauważyć aspekt finansowy integracji i bycia członkiem takiej organizacji jak Unia Europejska. Polska płaci za owe członkostwo, ale także ma szansę korzystania ze środków wspólnoty. Sprawia to, iż możemy inwestować pieniądze w infrastrukturę i rozwój naszego kraju. Ponadto sami obywatel, jak choćby rolnicy, mogą ubiegać się o dotacje z budżetu Unii. Sprawia to, iż pojedyncza jednostka może otrzymać szansę na rozkręcenie własnego biznesu, który oddziałuje na całą gospodarkę w skali makro. Inną zaletą integracji jest sam fakt otwarcia granic. Polacy jako członek wielkiej wspólnoty może swobodnie przekraczać granice innych krajów członkowskich. Wystarczy jedynie dowód osobisty. Jakie korzyści owe przekraczanie granic przynosi? Przede wszystkim możliwość zatrudnienia się na stałe na obczyźnie. Poszukiwanie tam pracy, życie – teraz nie jest już problemem przeprowadzanie się całych rodzin do innego kraju (oczywiście w obrębie wspólnoty). Innym pozytywnym aspektem integracji europejskiej jest wspólna waluta – Euro. Dzięki niej w prosty sposób możemy płacić za usługi i produkty w kraju należącym do Unii Europejskiej. Jak więc widać zalet integracji jest całkiem sporo, w związku z tym może dziwić dlaczego tak wiele osób w Polsce było jej przeciwnym. Aczkolwiek należy wyraźnie zaznaczyć, iż istnieje również szereg wad, ale to raczej materiał na kolejny artykuł i rozważania. Choć chciałbym wspomnieć, iż bilansowanie zysków i strat nie zawsze jest dobrym wyjściem, choć przez wielu stosowanym. Czasem warto spojrzeć na całość z dystansem i dopiero wtedy określać czy coś jest dla nas korzystne czy też nie. Choć w przypadku integracji europejskiej nie mieliśmy większego wyboru (mimo przeprowadzonego referendum).
Turcja w UE
21 listopada 2009 w Szanse i oczekiwania, Unia Europejska. Tagi: korzyści, muzułmanizm, oczekiwania, szanse, Turcja, zagrożenia, zalety.
Ten muzułmański kraj również aspiruję do członkostwa w Unii Europejskiej. Turcja to najdłużej czekający na decyzję Europy kraj. W roku 1963 w Układzie Stowarzyszeniowym zapowiedziano jej wejście do ówczesnej EWG. Co ciekawe, aż 85% społeczeństwa popiera integrację Turcji z UE, model tamtejszego życia coraz bardziej przypomina ten znany nam z Zachodu, warto także zauważyć laicyzację życia politycznego, szansę na demokratyzację tego kraju. Jako argumenty za wymienia się przede wszystkim: szansę na wyjście poza krąg cywilizacji chrześcijańskiej i budowanie zgody chrześcijańsko-muzułmańskiej (dzięki temu Unia miałaby szansę stworzyć wielką, różnorodną kulturowo przestrzeń, przyczyni się to również do stabilizacji w obszarze basenu mórz: Śródziemnego i Czarnego oraz na Zakaukaziu), dobrą kondycję gospodarczą tegoż kraju, reformy gospodarcze, dużą liczbę ludności (traktowany jako wielki rynek zbytu), dużą liczbę Turków w krajach europejskich (silne i długie związki kulturowe z Zachodem). Pamiętajmy także, iż Turcja od roku 1952 jest członkiem NATO oraz sojusznikiem militarny wielu krajów członkowskich, tenże kraj posiada także drugą co do wielkości armię NATO. Należy także pamiętać o ważnym położeniu geostrategicznym.
Jeśli zaś chodzi o argumenty przeciw jej przystąpieniu, wymienia się przede wszystkim: spór z Armenią (nieuznawanie zbrodni ludobójstwa Ormian i teraźniejsze utrzymywanie embarga gospodarczego, zamknięcie granicy i stosowanie gróźb wobec sąsiadów), niestabilne relacje z Grecją , spór z Cyprem o Turecką Republikę Cypru Północnego oraz fakt, iż tylko nieco ponad 3% terytorium leży na kontynencie europejskim, przez co większość swojej historii Turcja była w opozycji do Europy. Inne kontrargumenty to duże wpływy wojska i ekstremalnych środowisk islamskich, niski poziom rozwoju gospodarczego – niemożność poradzenia sobie na rynku wewnętrznym, duża liczba ludności (możliwa duża fala emigracji w poszukiwaniu pracy), Turcja uzyskałaby ogromną możliwość blokowania procesu decyzyjnego, byłaby drugim krajem wg liczby ludności (tuż po Niemcach) co sprawia, iż praktycznie żadna decyzja nie byłaby podjęta bez jej zgody [74]. Warto także pamiętać o niezakończonych problemach dotyczących wolności religijnej wyznań niemuzułmańskich, o ingerencji w działania Patriarchatu Ekumenicznego, o łamaniu praw kobiet (w tym prawo do popełniania tak zwanego honorowego zabójstwa), o wyjątkowo niskim procencie kobiet obecnych na rynku pracy, łamaniu prawa związków zawodowych.
Unia i nauka
17 listopada 2009 w Szanse i oczekiwania, Unia Europejska. Tagi: dydaktyka, edukacja, Europa, kierunek, nauka, pieniądze, studia, szkoła, Unia Europejska.
Opłaca się uczyć w Unii Europejskiej, tak można powiedzieć po zapoznaniu się z możliwościami dopłat z unijnego budżetu dla polskich szkół i uczelni. Kto zatem może i ile dostać od Unii Europejskiej? Uczniowie szkół polskich mogą z Unii uzyskać pieniądze w ramach unijnych Programów Operacyjnych oraz Regionalnych Programów Operacyjnych. Przeważnie dopłaty obejmują różnego rodzaju prace renowacyjne, remontowe i restrukturyzacyjne placówek szkolnych (podstawówki, gimnazja, zawodówki, szkoły średnie). Z pieniędzy unijnych szkoły zakupują różnego rodzaju pomoce dydaktyczne, sprzęt szkolny, wyposażają sale gimnastyczne, ale nie tylko. Różne formy pomocy unijnej mogą też otrzymać bezpośrednio sami uczniowie. Szczególnie skorzystać mogą ci biedniejsi, którzy mogą wreszcie liczyć na naukę w ramach programów wyrównywania szans. Na pieniądze liczyć mogą także dzieci rolników i uczniowie, którzy mają szczególnie dobre wyniki w nauce (program Kapitał Ludzki). W cenie dzisiaj są zdolności matematyczne czy fizyczne, stypendia dostają uczniowie, którzy w ten sposób zostają zachęceni do przyszłej edukacji w kierunku nauk ścisłych. Oczywiście nie tylko matematyczne nauki są promowane przez Unię Europejską, choć można zauważyć, że właśnie uzdolnieni w naukach matematycznych mają dziś największe szanse na pozyskanie stypendium szkolnego. Kryteria otrzymywania takich stypendiów ustalane są na poziomach wojewódzkich władz oświatowych, nie ma jakiegoś jednego wspólnego kryterium, które ustalałoby dokładną wysokość stypendium naukowego, każde województwo, każde miasto polskie realizuje programy wsparcia w nieco inny sposób. Dlatego wiele zależy od lokalnych władz, samorządów, zarządów szkół, które przystępują na określonych warunkach do unijnych programów. Uczyć opłaca się także polskim studentom, dzisiaj wiele naszych uczelni poprzez stypendia na tzw. kierunkach zamawianych (czyli takich, które są w danym momencie najbardziej potrzebne z perspektywy strategii rozwoju danego regionu) przyciąga w swe progi świeżo upieczonych maturzystów. Ponadto studenci mogą przemieszczać się za unijne pieniądze między krajami członkowskimi, zdobywając w ten sposób nowe doświadczenia naukowe i zawodowe. Finansowane są nowe projekty, wyższe szkoły wyposażone zostają w specjalistyczny sprzęt dydaktyczny, otwierane są nowe kierunki, kadra zostaje przygotowywana w ramach różnych kursów, szkoleń na nowe naukowe wyzwania związane z rozwojem gospodarczym Europy. Pomysłowi studenci mogą starać się o finansowanie projektów przedsiębiorczych, uzdolnieni studenci mogą otrzymać stypendium za wyniki w nauce. Program Operacyjny Kapitał Ludzki to także szansa dla doktorantów, którzy ubiegać się mogą o unijne fundusze na rozwój naukowej kariery. W różnych polskich regionach kwoty dla doktorantów wynoszą od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych miesięcznie. Czasem przyznawane są przez uczelnie i Urzędy Pracy jednorazowe wypłaty dla doktorantów; w Szczecinie wyłonieni w drodze specjalnego konkursu doktoranci promowanych kierunków mogą dostać nawet do 100 tysięcy złotych.