Na pewno ciekawe jest jak odbywają się wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce. Bardzo wielu obywateli bierze w nich udział, ale czy zna ich zasady? Są one dosyć skomplikowane, reguluje je ustawa z dnia 23 stycznia 2004 r. Według ordynacji posłowie do Parlamentu Europejskiego są przedstawicielami Narodów państw UE inie są związani żadnymi instrukcjami oraz nie mogą być odwołani. Mandatu posła do Parlamentu Europejskiego nie można łączyć z mandatem posła na Sejm, senatora, a także ze stanowiskami członka Rady Ministrów ani sekretarza stanu (w związku z tym polscy posłowie i politycy nierzadko muszą rezygnować z sejmowego lub senackiego mandatu). Ponadto mają tu zastosowanie zasady rozłączności stanowisk, które zawarte są w Konstytucji RP oraz w Ordynacji wyborczej do Sejmu RP i do Senatu RP. Ciekawostka jest, iż poseł do Parlamentu Europejskiego nie może na przykład ambasadorem). Możliwość kandydowania na posła do PE, czyli bierne prawo wyborcze przysługuje w Polsce po ukończeniu 21 roku życia osobom, które mają prawo do głosowania, nie zostały prawomocnie skazane za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego. Dodatkowo obywatel ten musi na stale zamieszkiwać w Polsce lub innym państwie członkowskim UE od co najmniej 5 lat. Mogą więc w Polsce kandydować polscy obywatele, ale także obywatele Unii stale zamieszkali w Polsce i wpisani do rejestru wyborców. Polski obywatel może kandydować w innym państwie, o ile spełni warunki określone przez prawo w danym kraju. Prawo zgłaszania list kandydatów przysługuje partiom politycznym, koalicjom partii oraz wyborcom; stosuje się przy tym odpowiednio przepisy dotyczące wyborów do Sejmu RP. Wybory w Polsce przeprowadza się w 13 okręgach wyborczych (Gdańsk, Łódź, Poznań, Lublin, Katowice, Wrocław, Bydgoszcz, Olsztyn, Rzeszów, Kraków, Gorzów Wielkopolski, Warszawa, Warszawa II) odpowiadających obszarowi jednego lub dwóch województw (wyjątkiem jest województwo mazowieckie, które podzielono na dwa okręgi). Głosowanie jest bardzo podobne do wyborów do Sejmu, oddając głos na kandydata głosuje się jednocześnie na listę komitetu wyborczego. Przeliczanie głosów na mandaty dokonuje się specjalną metodą, jednak mandaty pomiędzy komitety wyborcze dzieli się na poziomie krajowym, dopiero później rozdziela się mandaty pomiędzy poszczególne listy okręgowe. Choć wydaje się to skomplikowane jest stosunkowo proste – na liczbę posłów wybranych w danym okręgu wpływ może mieć frekwencja. W podziale mandatów uczestniczą tylko te komitety, które zdobyły co najmniej 5% głosów w skali kraju.
Polskie wybory do Europarlamentu
21 maja 2010 w Kraje członkowskie, Unia Europejska. Tagi: Europa, Konstytucja, mandat, ordynacja, Polska, poseł, RP, Unia, wybory.
Euro w Polsce
10 lutego 2010 w Kraje członkowskie, Szanse i oczekiwania. Tagi: Euro, kryteria, NBP, PiS, PO, Polska, premier, rząd, strefa, Tusk.
Jak wiadomo coraz większa liczba krajów członkowskich przyjmuje europejską walutę Euro. Coraz więcej także mówi się o tej walucie w naszym kraju. Czy i kiedy zostanie ona wprowadzona? Na pierwsze pytanie odpowiedź brzmi: tak. Albowiem w momencie kiedy zdecydowaliśmy się na przystąpienie do Wspólnoty zdecydowaliśmy się jednocześnie na przyjęcie europejskiej waluty. Pozostaje więc pytanie kiedy to nastąpi. Według pierwotnych planów Ministerstwa Finansów naszego kraju, Polska miała być gotowa do wejścia do strefy euro w 2009 roku. Jak jednak widać, nic z tego nie wyszło. W związku z tym owe wydarzenie przełożono do (co najmniej) 2014 roku. Dlaczego? Przyjmując za obowiązujący zaktualizowany program przyjęcia waluty Polska nie spełniła wyznaczonych kryteriów. Zgodnie z decyzją Eurostatu o klasyfikowaniu środków przekazywanych do OFE poza sektorem instytucji rządowych i samorządowych deficyt w 2008 roku przekroczył 3%. By przyjąć euro musimy owy deficyt stanowczo obniżyć. Jednak warto zauważyć, iż na mocy rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 4 września 2007 roku w sprawie ogólnych zezwoleń dewizowych również w Polsce można używać euro do rozliczeń, w których jedną stroną jest konsument i odbiorca usług. Mówiąc prościej, w sklepie, czy u mechanika samochodowego śmiało możemy zapłacić euro. Po wygranych wyborach parlamentarnych w 2007, Platforma Obywatelska zapowiadała, że Polska będzie starać się jak najszybciej spełnić kryteria spójności, aby wejść do strefy euro już w roku 2012 lub 2013. Jednakże, w późniejszych wypowiedziach premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska wejdzie do strefy euro już w 2011 roku. Czy tak się stanie, nie wiadomo. Znając naszych rządzących „coś” co utrudni przyjęcie euro może się wydarzyć niespodziewanie. Zanim padła oficjalna deklaracja premier zapowiedział, że nie odbędzie się referendum w sprawie wejścia Polski do strefy euro, gdyż jego rolę spełniło referendum przeprowadzone w sprawie wejścia Polski do UE. Co ciekawe Polska w trakcie procesu przygotowawczego do integracji określiła, iż termin przyjęcia wspólnej waluty nie został jeszcze skonkretyzowany. Teoretycznie więc Polska ma wolną rękę w tej sprawie, choć jak wiemy Wspólnota wywiera na nas presję. W lutym 2009 NBP opublikował raport, w którym zaproponował opóźnienie przyjęcia euro ze względu na wahania kursu złotego podczas trwającego „kryzysu finansowego”. Rząd jednak nie zmienił harmonogramu wstąpienia do strefy euro. Warto w tym momencie wspomnieć o opozycji, albowiem planom wprowadzenia euro bez zmiany Konstytucji sprzeciwia się Prawo i Sprawiedliwość.
Zalety integracji europejskiej
21 grudnia 2009 w Szanse i oczekiwania. Tagi: integracja, kraj, państwo, plus, Polska, sąsiad, szansa, Unia Europejska, zaleta.
Wielu ludzi zastanawiało się czy integracja, nasze wstąpienie do Unii przyniesie nam więcej wymiernych korzyści niżeli strat. Bano się, iż stracimy naszą narodową suwerenność. Jak wiadomo Polacy bardzo nie lubią być zależnym od kogoś, wynika to bezpośrednio z historii, zaborów, lat okupacji i obu wojen światowych. Cóż, być może mielibyśmy powody do obaw gdybyśmy byli krajem o wiele bardziej liczącym się na arenie międzynarodowej. Owszem, jesteśmy całkiem dużym państwem na mapie Europy, jednak nijak ma się to do naszego wpływu na losy kontynentu czy świata. Z czego to wynika? Po części z naszej historii, lat w których nic w naszym kraju się nie działo, a jeśli działo to źle. Później nastał czas komunizmu, czyli politycznego i gospodarczego marazmu, z którego dopiero teraz się budzimy. Niestety, jest już dosyć późno i pod względem chociażby rozwoju jesteśmy z dala od naszych sąsiadów. Wróćmy jednak do sedna sprawy – jakie korzyści wynikają z integracji europejskiej. Sprawa nie jest łatwa do omówienia, ale już wymieniliśmy pośrednio jeden z czynników i pozytywnych aspektów integracji. Chodzi tutaj o rozwój. Unia Europejska zrzesza naprawdę wiele krajów, które są od nas o wiele bardziej rozwinięte. Dzięki integracji możemy podpatrywać wiele rozwiązań, które w tych krajach już się sprawdziły. Jeśli chodzi o rozwój – warto także zauważyć aspekt finansowy integracji i bycia członkiem takiej organizacji jak Unia Europejska. Polska płaci za owe członkostwo, ale także ma szansę korzystania ze środków wspólnoty. Sprawia to, iż możemy inwestować pieniądze w infrastrukturę i rozwój naszego kraju. Ponadto sami obywatel, jak choćby rolnicy, mogą ubiegać się o dotacje z budżetu Unii. Sprawia to, iż pojedyncza jednostka może otrzymać szansę na rozkręcenie własnego biznesu, który oddziałuje na całą gospodarkę w skali makro. Inną zaletą integracji jest sam fakt otwarcia granic. Polacy jako członek wielkiej wspólnoty może swobodnie przekraczać granice innych krajów członkowskich. Wystarczy jedynie dowód osobisty. Jakie korzyści owe przekraczanie granic przynosi? Przede wszystkim możliwość zatrudnienia się na stałe na obczyźnie. Poszukiwanie tam pracy, życie – teraz nie jest już problemem przeprowadzanie się całych rodzin do innego kraju (oczywiście w obrębie wspólnoty). Innym pozytywnym aspektem integracji europejskiej jest wspólna waluta – Euro. Dzięki niej w prosty sposób możemy płacić za usługi i produkty w kraju należącym do Unii Europejskiej. Jak więc widać zalet integracji jest całkiem sporo, w związku z tym może dziwić dlaczego tak wiele osób w Polsce było jej przeciwnym. Aczkolwiek należy wyraźnie zaznaczyć, iż istnieje również szereg wad, ale to raczej materiał na kolejny artykuł i rozważania. Choć chciałbym wspomnieć, iż bilansowanie zysków i strat nie zawsze jest dobrym wyjściem, choć przez wielu stosowanym. Czasem warto spojrzeć na całość z dystansem i dopiero wtedy określać czy coś jest dla nas korzystne czy też nie. Choć w przypadku integracji europejskiej nie mieliśmy większego wyboru (mimo przeprowadzonego referendum).
Euro i komplikacje
3 września 2009 w Komplikacje, Unia Europejska. Tagi: Czechy, ekonomia, Euro, Polska, Słowacja, Unia Europejska, waluta.
Oficjalnie zatwierdzoną przez Unię Europejską walutą jest euro, pieniądz, który jest w powszechnym obiegu w szesnastu państwach członkowskich. Jednakże nie tylko członkowskie kraje posługują się tą walutą, euro bowiem obowiązuje w niektórych niezrzeszonych krajach jak Watykan, Monako czy Czarnogóra. Euro ma być walutą, która będzie w powszechnym obiegu we wszystkich należących do Unii krajach, docelowa polityka władz unijnych dąży do ujednolicenia, scalenia i uproszczenia systemu walutowego. Dużo się mówi o licznych komplikacjach związanych z wprowadzaniem nowego środka walutowego, dużo media mówią o cenach, które jakoby od razu mają pójść w górę po wprowadzeniu euro, mówi się, że Polska nie jest jeszcze przygotowana na unijną walutę. Niedawno do systemu euro przystąpili nasi południowi sąsiedzi. Słowacy, mimo iż są biedniejszym niż Czesi narodem, zdecydowali się wprowadzić euro w 2009 roku. Dziś wszystkie transakcje odbywają się tam za pomocą monet i banknotów euro. Początkowo obawiano się wprowadzenia nowej waluty na Słowacji, niektórzy byli przekonani, że ceny automatycznie pójdą w górę. Na początku mogliśmy obserwować nawet swoistą psychozę społeczną u naszych braci południowych, którzy masowo zaczęli przyjeżdżać do przygranicznych polskich sklepów, aby zrobić zakupy. Rząd Słowacki wprowadził w życie stosowne przepisy, które mają chronić konsumenta przed zbyt wywindowanymi cenami towarów. Na sklepy, które chciałyby się ewentualnie na przejściu walutowym dorobić nałożono odpowiednie kary za nieuczciwy handel. Dziś Słowacy kupują artykuły za nieco wyższe, niż wcześniej ceny, jednak na dłuższą metę, jak zapewniają politycy, waluta ma sprzyjać rozwojowi gospodarczemu. W Polsce na euro będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, każdy kolejny rząd inaczej podchodzi do tematu unijnej waluty. Z pewnością co się odwlecze to nie uciecze, prędzej czy później w strefę euro Polska będzie musiała wkroczyć. Pytanie tylko, czy konsument polski będzie z takiego stanu rzeczy zadowolony? Bo przecież najprawdopodobniej zmianie ulegną ceny towarów pierwszej potrzeby, takich jak chleb, masło, mleko, ale i towarów innego typu. Dlaczego tak się stanie? Cóż, nie warto chyba rozwodzić się nad przyczynami tegoż zjawiska, ale należy zwrócić uwagę, iż miało ono miejsce w przypadku innych krajów europejskich, które przyjęły wspólną walutę Euro. Warto natomiast zastanowić się nad skutkami albowiem będzie najprawdopodobniej tak, iż nasze pensje nie wzrosną, a być może co nieco zmaleją. Dlatego też odczujemy te podwyżki dosyć boleśnie. Należy jednak zauważyć, iż niektóre towary powinny kosztować nas mniej, mowa tu przede wszystkim o tekstyliach i obuwiu. Pytanie tylko czy podwyżka tak ważnych artykułów codziennego użytku zredukowana zostanie (w oczach konsumentów) obniżką towarów „drugiej potrzeby”. Czas pokaże jak bardzo polski obywatel będzie tęsknił za złotym, ale tak jak wspomniałem, zmiana waluty jest nieunikniona i czeka w zasadzie każdego członka, obecnego czy też przyszłego, Unii Europejskiej.