Wielu ludzi zastanawiało się czy integracja, nasze wstąpienie do Unii przyniesie nam więcej wymiernych korzyści niżeli strat. Bano się, iż stracimy naszą narodową suwerenność. Jak wiadomo Polacy bardzo nie lubią być zależnym od kogoś, wynika to bezpośrednio z historii, zaborów, lat okupacji i obu wojen światowych. Cóż, być może mielibyśmy powody do obaw gdybyśmy byli krajem o wiele bardziej liczącym się na arenie międzynarodowej. Owszem, jesteśmy całkiem dużym państwem na mapie Europy, jednak nijak ma się to do naszego wpływu na losy kontynentu czy świata. Z czego to wynika? Po części z naszej historii, lat w których nic w naszym kraju się nie działo, a jeśli działo to źle. Później nastał czas komunizmu, czyli politycznego i gospodarczego marazmu, z którego dopiero teraz się budzimy. Niestety, jest już dosyć późno i pod względem chociażby rozwoju jesteśmy z dala od naszych sąsiadów. Wróćmy jednak do sedna sprawy – jakie korzyści wynikają z integracji europejskiej. Sprawa nie jest łatwa do omówienia, ale już wymieniliśmy pośrednio jeden z czynników i pozytywnych aspektów integracji. Chodzi tutaj o rozwój. Unia Europejska zrzesza naprawdę wiele krajów, które są od nas o wiele bardziej rozwinięte. Dzięki integracji możemy podpatrywać wiele rozwiązań, które w tych krajach już się sprawdziły. Jeśli chodzi o rozwój – warto także zauważyć aspekt finansowy integracji i bycia członkiem takiej organizacji jak Unia Europejska. Polska płaci za owe członkostwo, ale także ma szansę korzystania ze środków wspólnoty. Sprawia to, iż możemy inwestować pieniądze w infrastrukturę i rozwój naszego kraju. Ponadto sami obywatel, jak choćby rolnicy, mogą ubiegać się o dotacje z budżetu Unii. Sprawia to, iż pojedyncza jednostka może otrzymać szansę na rozkręcenie własnego biznesu, który oddziałuje na całą gospodarkę w skali makro. Inną zaletą integracji jest sam fakt otwarcia granic. Polacy jako członek wielkiej wspólnoty może swobodnie przekraczać granice innych krajów członkowskich. Wystarczy jedynie dowód osobisty. Jakie korzyści owe przekraczanie granic przynosi? Przede wszystkim możliwość zatrudnienia się na stałe na obczyźnie. Poszukiwanie tam pracy, życie – teraz nie jest już problemem przeprowadzanie się całych rodzin do innego kraju (oczywiście w obrębie wspólnoty). Innym pozytywnym aspektem integracji europejskiej jest wspólna waluta – Euro. Dzięki niej w prosty sposób możemy płacić za usługi i produkty w kraju należącym do Unii Europejskiej. Jak więc widać zalet integracji jest całkiem sporo, w związku z tym może dziwić dlaczego tak wiele osób w Polsce było jej przeciwnym. Aczkolwiek należy wyraźnie zaznaczyć, iż istnieje również szereg wad, ale to raczej materiał na kolejny artykuł i rozważania. Choć chciałbym wspomnieć, iż bilansowanie zysków i strat nie zawsze jest dobrym wyjściem, choć przez wielu stosowanym. Czasem warto spojrzeć na całość z dystansem i dopiero wtedy określać czy coś jest dla nas korzystne czy też nie. Choć w przypadku integracji europejskiej nie mieliśmy większego wyboru (mimo przeprowadzonego referendum).
Zalety integracji europejskiej
21 grudnia 2009 w Szanse i oczekiwania. Tagi: integracja, kraj, państwo, plus, Polska, sąsiad, szansa, Unia Europejska, zaleta.
Wady europejskiej integracji
1 września 2009 w Komplikacje, Unia Europejska. Tagi: integracja, minusy, prawa, suwerenność, Unia Europejska, wady, wolność.
Tak wiele osób, zwłaszcza za pośrednictwem wszelkiego rodzaju mediów, zachwalało Unię Europejską i nasze przyszłe w niej członkostwo. Obecnie w Unii jesteśmy już od lat, pytanie tylko czy wyszło nam to na dobre czy na złe. Tak jak wspomniałem – wielu mówi jedynie o zaletach integracji, ale może czas zastanowić się jakie są jej wady? Zacznijmy od początku, od podstawowych argumentów eurosceptyków. Przede wszystkim życie w zbiorowości, zwłaszcza tak dużej jak Unia Europejska sprawia, iż jednostka, która w owej zbiorowości żyje zatraca możliwość uczestnictwa w ustanawiania prawa. Uważa się, iż traci się wówczas indywidualną suwerenność, jest się pod czyimś panowaniem czy też wręcz okupacją, dyktaturą. Tak samo podobno ma się sprawa z Unią Europejską. Państwa, które są jej członkami poniekąd tracą indywidualną suwerenność, muszą podporządkować się temu samemu prawu, które stanowione jest przez resztę państw. Aczkolwiek warto zwrócić uwagę, iż samo państwo także ma prawo ustanawiania prawa, któremu ma podlegać. Tyle tylko, iż zgodnie z zasadami demokracji to większość ma rację. Tak więc, teoretycznie jedno państwo, mniejsze i słabsze, z mniejszymi wpływami i mniejszą siłą może zostać zdominowane przez większą grupę. Przez to zostanie podporządkowane i straci swą wolność. Na takiej pozycji stawiana była Polska przed przystąpieniem do Unii Europejskiej. Czy obawy się sprawdziły? Poniekąd tak – Polska musi jednoczyć się niekiedy przeciw większym i bardziej rozwiniętym krajom by różnego rodzaju rozporządzenia i rezolucje nie godziły w jej interesy. Właśnie tak musiała ona postąpić choćby w kwestii pakietu klimatycznego, aczkolwiek jest to sprawa na zupełnie oddzielny tekst. Doszliśmy więc do wniosku, iż przynależność do większej zbiorowości sprawia, iż członkowie tracą wolność i muszą niekiedy jednoczyć się w mniejszych grupach by walczyć o swoje interesy. Inną wadą integracji jest wspólna waluta. Może nie tyle ona sama, co proces jej wprowadzania. Niestety wiele krajów, w tym również Polska, nie jest na to gotowa, a Unia Europejska (jako instytucja) nie chce dłużej czekać. Co to dla na oznacza? Przede wszystkim wzrost cen, być może spadek wartości pensji (poprzez przewalutowanie jej z polskiego złotego na Euro). Niewiele osób zastanawia się jak poradzi sobie nasza gospodarka i pojedynczy obywatele, raczej stawia się na tak zwane „dobro ogółu” i efekt przyjęcia Euro. Niestety nie wspomina się o samym procesie jego wprowadzania, pierwszych latach z nową walutą i wpływie na ekonomię i gospodarkę kraju. Polska to kraj z długami, co stanie się z nimi gdy przyjmiemy Euro, czy one także zostaną zwiększone, a może zmniejszone? Czy dziura budżetowa zwiększy się czy pozostanie na tym samym poziomie? Niestety na takie pytania nikt nie chce odpowiadać, zasłaniając się brakiem doświadczenia czy też wiedzy w tym temacie. Niestety bez takiej wiedzy, czy choćby prognoz nie możemy podejmować tak ważnej dla naszego kraju, i każdego z nas, decyzji. Pamiętajmy więc, że nie istnieją nie tylko zalety Unii…