Oficjalnie zatwierdzoną przez Unię Europejską walutą jest euro, pieniądz, który jest w powszechnym obiegu w szesnastu państwach członkowskich. Jednakże nie tylko członkowskie kraje posługują się tą walutą, euro bowiem obowiązuje w niektórych niezrzeszonych krajach jak Watykan, Monako czy Czarnogóra. Euro ma być walutą, która będzie w powszechnym obiegu we wszystkich należących do Unii krajach, docelowa polityka władz unijnych dąży do ujednolicenia, scalenia i uproszczenia systemu walutowego. Dużo się mówi o licznych komplikacjach związanych z wprowadzaniem nowego środka walutowego, dużo media mówią o cenach, które jakoby od razu mają pójść w górę po wprowadzeniu euro, mówi się, że Polska nie jest jeszcze przygotowana na unijną walutę. Niedawno do systemu euro przystąpili nasi południowi sąsiedzi. Słowacy, mimo iż są biedniejszym niż Czesi narodem, zdecydowali się wprowadzić euro w 2009 roku. Dziś wszystkie transakcje odbywają się tam za pomocą monet i banknotów euro. Początkowo obawiano się wprowadzenia nowej waluty na Słowacji, niektórzy byli przekonani, że ceny automatycznie pójdą w górę. Na początku mogliśmy obserwować nawet swoistą psychozę społeczną u naszych braci południowych, którzy masowo zaczęli przyjeżdżać do przygranicznych polskich sklepów, aby zrobić zakupy. Rząd Słowacki wprowadził w życie stosowne przepisy, które mają chronić konsumenta przed zbyt wywindowanymi cenami towarów. Na sklepy, które chciałyby się ewentualnie na przejściu walutowym dorobić nałożono odpowiednie kary za nieuczciwy handel. Dziś Słowacy kupują artykuły za nieco wyższe, niż wcześniej ceny, jednak na dłuższą metę, jak zapewniają politycy, waluta ma sprzyjać rozwojowi gospodarczemu. W Polsce na euro będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, każdy kolejny rząd inaczej podchodzi do tematu unijnej waluty. Z pewnością co się odwlecze to nie uciecze, prędzej czy później w strefę euro Polska będzie musiała wkroczyć. Pytanie tylko, czy konsument polski będzie z takiego stanu rzeczy zadowolony? Bo przecież najprawdopodobniej zmianie ulegną ceny towarów pierwszej potrzeby, takich jak chleb, masło, mleko, ale i towarów innego typu. Dlaczego tak się stanie? Cóż, nie warto chyba rozwodzić się nad przyczynami tegoż zjawiska, ale należy zwrócić uwagę, iż miało ono miejsce w przypadku innych krajów europejskich, które przyjęły wspólną walutę Euro. Warto natomiast zastanowić się nad skutkami albowiem będzie najprawdopodobniej tak, iż nasze pensje nie wzrosną, a być może co nieco zmaleją. Dlatego też odczujemy te podwyżki dosyć boleśnie. Należy jednak zauważyć, iż niektóre towary powinny kosztować nas mniej, mowa tu przede wszystkim o tekstyliach i obuwiu. Pytanie tylko czy podwyżka tak ważnych artykułów codziennego użytku zredukowana zostanie (w oczach konsumentów) obniżką towarów „drugiej potrzeby”. Czas pokaże jak bardzo polski obywatel będzie tęsknił za złotym, ale tak jak wspomniałem, zmiana waluty jest nieunikniona i czeka w zasadzie każdego członka, obecnego czy też przyszłego, Unii Europejskiej.
Euro i komplikacje
3 września 2009 w Komplikacje, Unia Europejska. Tagi: Czechy, ekonomia, Euro, Polska, Słowacja, Unia Europejska, waluta.
Wady europejskiej integracji
1 września 2009 w Komplikacje, Unia Europejska. Tagi: integracja, minusy, prawa, suwerenność, Unia Europejska, wady, wolność.
Tak wiele osób, zwłaszcza za pośrednictwem wszelkiego rodzaju mediów, zachwalało Unię Europejską i nasze przyszłe w niej członkostwo. Obecnie w Unii jesteśmy już od lat, pytanie tylko czy wyszło nam to na dobre czy na złe. Tak jak wspomniałem – wielu mówi jedynie o zaletach integracji, ale może czas zastanowić się jakie są jej wady? Zacznijmy od początku, od podstawowych argumentów eurosceptyków. Przede wszystkim życie w zbiorowości, zwłaszcza tak dużej jak Unia Europejska sprawia, iż jednostka, która w owej zbiorowości żyje zatraca możliwość uczestnictwa w ustanawiania prawa. Uważa się, iż traci się wówczas indywidualną suwerenność, jest się pod czyimś panowaniem czy też wręcz okupacją, dyktaturą. Tak samo podobno ma się sprawa z Unią Europejską. Państwa, które są jej członkami poniekąd tracą indywidualną suwerenność, muszą podporządkować się temu samemu prawu, które stanowione jest przez resztę państw. Aczkolwiek warto zwrócić uwagę, iż samo państwo także ma prawo ustanawiania prawa, któremu ma podlegać. Tyle tylko, iż zgodnie z zasadami demokracji to większość ma rację. Tak więc, teoretycznie jedno państwo, mniejsze i słabsze, z mniejszymi wpływami i mniejszą siłą może zostać zdominowane przez większą grupę. Przez to zostanie podporządkowane i straci swą wolność. Na takiej pozycji stawiana była Polska przed przystąpieniem do Unii Europejskiej. Czy obawy się sprawdziły? Poniekąd tak – Polska musi jednoczyć się niekiedy przeciw większym i bardziej rozwiniętym krajom by różnego rodzaju rozporządzenia i rezolucje nie godziły w jej interesy. Właśnie tak musiała ona postąpić choćby w kwestii pakietu klimatycznego, aczkolwiek jest to sprawa na zupełnie oddzielny tekst. Doszliśmy więc do wniosku, iż przynależność do większej zbiorowości sprawia, iż członkowie tracą wolność i muszą niekiedy jednoczyć się w mniejszych grupach by walczyć o swoje interesy. Inną wadą integracji jest wspólna waluta. Może nie tyle ona sama, co proces jej wprowadzania. Niestety wiele krajów, w tym również Polska, nie jest na to gotowa, a Unia Europejska (jako instytucja) nie chce dłużej czekać. Co to dla na oznacza? Przede wszystkim wzrost cen, być może spadek wartości pensji (poprzez przewalutowanie jej z polskiego złotego na Euro). Niewiele osób zastanawia się jak poradzi sobie nasza gospodarka i pojedynczy obywatele, raczej stawia się na tak zwane „dobro ogółu” i efekt przyjęcia Euro. Niestety nie wspomina się o samym procesie jego wprowadzania, pierwszych latach z nową walutą i wpływie na ekonomię i gospodarkę kraju. Polska to kraj z długami, co stanie się z nimi gdy przyjmiemy Euro, czy one także zostaną zwiększone, a może zmniejszone? Czy dziura budżetowa zwiększy się czy pozostanie na tym samym poziomie? Niestety na takie pytania nikt nie chce odpowiadać, zasłaniając się brakiem doświadczenia czy też wiedzy w tym temacie. Niestety bez takiej wiedzy, czy choćby prognoz nie możemy podejmować tak ważnej dla naszego kraju, i każdego z nas, decyzji. Pamiętajmy więc, że nie istnieją nie tylko zalety Unii…